sobota, 22 października 2016

Naprawde podziwiam

i zadna wiocha!


(a z wiochy pochodzi)

Aktualnie dziergam w domu kultury- i wlasciwie tylko tam- skarpetki dla siebie, a w domu sweterek, ragla. Na ostatnim swinskim targu, czyli mydlo i powidlo i bez handlu swiniami, kupilam 40 deko "latwej w pielegnacji" welenki, czyli sztuczny. Bedzie na codzien i bezproblemowo do pralki i suszarki ;)


Nie wiem czy juz publikowalam, ale te mitenki zrobilam kuzynce na urodziny, czyli prezent "miedzy innymi". 

7 komentarzy:

  1. kapitalna ozdoba na samochodzie,mają ludzie pomysły,mitienki rewelacyjne,

    OdpowiedzUsuń
  2. Podejrzewam, że szydełkowa ozdoba na koło zapasowe zbyt długo by nie posłużyła, tym bardziej biała. Widziałam takie serwetki plastikowe- łatwo zmywalne, więc moze to coś takiego właśnie?... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej prawdziwa, powiekszylam te fotke i wpatrywalam sie jak sroka w kosc, faktycznie robota na szydelku.

      Usuń
  3. jesienna:
    Mitenki bardzo mi się podobają. A ta szydełkowa serwetka też jest Twojej roboty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na kolo? Oczywiscie nie. A to male cos koloru mirkowego, jest zakladka do ksiazki otrzymana od Fusilki i jej produkcji, ale szkoda bylo mi ja uzywac, byc moze brudzic czy nawet zgubic, to lezy sobie u mnie w formie miniserwetki i ladnie wyglada :)

      Usuń
  4. Praktyczna to ta osłona raczej nie jest, ale wygląda fajnie.

    OdpowiedzUsuń