Dzisiaj jeszcze szybko pojechalam do Miasta Za Lasem, glosowac do rady zakladowej. Na liscie bylo 20 chetnych- nasza rada zakladowa moze miec tylko 9 czlonków, reszta idzie na liste zastepcza.
Po drodze wstapilam do sklepu, o którym wiem, ze maja czesto fajne znicze. Kupilam dwa. Jeden postawie na grobie dziadka, a drugi na laczce pochowanych anonimowo, symbolicznie za wszystkich zmarlych w rodzinie i znajomych, których groby sa bardzo daleko.
Dwa znicze to nie skapstwo, tak po prostu tutaj jest, nie ma przeladowania czymkolwiek. Po prostu, taki protestancki wplyw. Liczy sie Slowo, nie klamoty ;)
Za lasem w Miescie, jak widac, jesien w calej gali. Zaczela sie sprzedaz stroików na groby. Ulice pustoszeja- ok, fotografowalam te szczególnie bezludne. A nas na prowincji tez gleboka, mglista jesien. Lubie to drzewo, rosnie przy glównej drodze, kolo cmentarza. A tam hen daleko, jest osiedle, na którym mieszkam.
Siedze sobie w domu, i dobrze mi tak. Oczywiscie regularnie sie wietrze, razem z Mirka. Aktualnie od emnie nie odchodzi, klei sie, chyba tez cieszy sie z moh´jego urlopu. Razem chodzimy po domu, na spacery, towarzyszy mi przy piciu kawy, czytaniu ksiazek i gazet, ogladaniu filmów i dzierganiu. Spi tylko ze mna. Taka dygresja; wielu ludzi to brzydzi, ze niehigieniczne, ze mozna zarazki od psa zlapac... ja tam bardziej sie boje, zeby Mirka ode mnie czegos nie zlapala, bo odpornych bakterii, klebsielów, klostridiów i innych wirusów, to ja w szpitalu mam pod dostatkiem i boje sie czegos do domu przyniesc, takze dla psa. Wielkie oczy, jak koncze temat spania z psem ta uwaga O_o.
Ogladam stare filmy, mam juz na koncie Imie Rózy, pierwsza czesc Panem- druga jutro- dzisiaj Mansfield Park. Przezjrzalam tez, jacy rolnicy aktualnie szukaja zon ;) cyrk na kólkach. Jedna dziewczyna jest z Polski, pojechala na zaloty do Namibii, ale slabo jej to idzie, zreszta konkurentka czuwa, bo polecialy razem oczarowac tamtejszego bauera, notabene bardzo mily, ale niesmialy chlopak, rodzina jest niemiecka.
Jutro mam "operacje upiekszajaca" u dermatologa, wyciecie tych dwóch fibromków kolo oczu- a jak juz o lekarzach i chorobach, Mirkowe uszko juz normalnie blade, nie drapie juz w niego, ale do soboty w kazdym razie bede jej zakrapiac, jak wet kazala.
Po drodze wstapilam do sklepu, o którym wiem, ze maja czesto fajne znicze. Kupilam dwa. Jeden postawie na grobie dziadka, a drugi na laczce pochowanych anonimowo, symbolicznie za wszystkich zmarlych w rodzinie i znajomych, których groby sa bardzo daleko.
Dwa znicze to nie skapstwo, tak po prostu tutaj jest, nie ma przeladowania czymkolwiek. Po prostu, taki protestancki wplyw. Liczy sie Slowo, nie klamoty ;)
Za lasem w Miescie, jak widac, jesien w calej gali. Zaczela sie sprzedaz stroików na groby. Ulice pustoszeja- ok, fotografowalam te szczególnie bezludne. A nas na prowincji tez gleboka, mglista jesien. Lubie to drzewo, rosnie przy glównej drodze, kolo cmentarza. A tam hen daleko, jest osiedle, na którym mieszkam.
Siedze sobie w domu, i dobrze mi tak. Oczywiscie regularnie sie wietrze, razem z Mirka. Aktualnie od emnie nie odchodzi, klei sie, chyba tez cieszy sie z moh´jego urlopu. Razem chodzimy po domu, na spacery, towarzyszy mi przy piciu kawy, czytaniu ksiazek i gazet, ogladaniu filmów i dzierganiu. Spi tylko ze mna. Taka dygresja; wielu ludzi to brzydzi, ze niehigieniczne, ze mozna zarazki od psa zlapac... ja tam bardziej sie boje, zeby Mirka ode mnie czegos nie zlapala, bo odpornych bakterii, klebsielów, klostridiów i innych wirusów, to ja w szpitalu mam pod dostatkiem i boje sie czegos do domu przyniesc, takze dla psa. Wielkie oczy, jak koncze temat spania z psem ta uwaga O_o.
Ogladam stare filmy, mam juz na koncie Imie Rózy, pierwsza czesc Panem- druga jutro- dzisiaj Mansfield Park. Przezjrzalam tez, jacy rolnicy aktualnie szukaja zon ;) cyrk na kólkach. Jedna dziewczyna jest z Polski, pojechala na zaloty do Namibii, ale slabo jej to idzie, zreszta konkurentka czuwa, bo polecialy razem oczarowac tamtejszego bauera, notabene bardzo mily, ale niesmialy chlopak, rodzina jest niemiecka.
Jutro mam "operacje upiekszajaca" u dermatologa, wyciecie tych dwóch fibromków kolo oczu- a jak juz o lekarzach i chorobach, Mirkowe uszko juz normalnie blade, nie drapie juz w niego, ale do soboty w kazdym razie bede jej zakrapiac, jak wet kazala.
U nas zza kwiatów i lampek często grobu nie widać- i wcale to dobrze nie wygląda. Ale przyznam, że swiatełka bardzo lubię...
OdpowiedzUsuńCo kraj to obyczaj,dobrze że są lampki szklane ,kiedyś ze świeczkami i gałązkami świerku to i groby paliły się.Bardzo podoba mi się palenie zniczy pod krzyżami,są to całe dywany,tłumy ludzi przychodzi jeśli mają groby daleko.Przynajmniej u nas tak jest.
OdpowiedzUsuń