poniedziałek, 6 stycznia 2020

2020-1

Sweterek z Luny


Skonczylam go w niedziele, tutaj juz wyprany, wysuszony, jeszcze nie noszony. Jak aktualny mi sie znudzi i bedzie wymagal prania, to wskakuje w nowy.
Swetry z prawdziwej welny maja to do siebie, ze raczej znudzi sie noszenie, niz wymagaja juz prania. Po prostu nie czuc ich potem, a ewentualne zabrudzenia po prostu odpadaja. Badz wystarczy przetrzec wilgotna szmatka ;)
Aktualnie nosze od kilku dni zielony sweter z alpaki, i czuje, jak mnie grzeje. Bardzo mile uczucie.
Nowy sweterek jest z:



A tak powstawal- od polowy listopada mniej wiecej, wtedy narzucilam oczka na druty. Trwalo to wykonanie dlugo, ale po drodze zrobilam jedna pare skarpet, byl Adwent, kilka kolacji z róznymi ludzmi, demontracja, BN, oczywiscie praca, zajecia w domu, i kilka ksiazek do przeczytania.



Ta rózowa passa przy szyi, pojawila sie w sumie tylko raz, pózniejsze paski byly o duzo mniejsze i prawie niewidoczne. Dobrze widac tutaj rzedy skrócone przy dekoldzie.


Tutaj rzedy skrócone jako pingwin, czyli wydluzenie tylu. Ta wersja finalnie nie istnieje, znaczy nie w tym miejscu.



Rekawy robione wedlug rady Gackowej, dwa na raz na jednym krótkim drucie, w celu uzyskania takich samych pasków na obu rekawach.


Wyglada to bardzo zadziwiajaco na poczatku roboty, pózniej tylko troche mniej, ale sposób dziala.


Tutaj widac juz wyraznie stek do pózniejszego przeciecia- rozciecia tych rekawów.



Pierwszy etap obszywania, zanim rozetne te rekawy.


Rekawy odciete. Tutaj jeszcze pierwszy projekt, czyli pierwszy pingwin, to potem sprulam, bo sweterek wydawal mi sie nieco za krótki, dorobilam kawalek i znowu wydluzylam tyl.

Na tym zdjeciu tez widac, ze sweterek byl dosyc ciemny, wyjasnial po pierwszym praniu, a woda byla bura. Welna jest farbowana recznie, a znalezc w niej mozna i trawy, i wiórka.


Tutaj wlasnie robie dól na nowo.


Zszywanie rekawów w sposób "niewidzialny". Dziala! Normalnie nie cierpie zszywania, ale dla tego pomyslu warto sie przemóc i zszywac.


28 deko wlóczki oczywiscie nie starczylo mi na caly sweter, a ze ta Luna byla taka kolorowa, to po prostu dodalam dwie inne resztki, co w sumie malo sie rzuca w oczy, jak sie nie wie... prawda?


Wedlug mnie, wyglada, jak powinno byc, jakby bylo zamierzone. Mnie sie podoba i bede chetnie nosic.

Poza tym na innych frontach: jak bylo planowane i jasne, dostalam odmowe przejecia kosztów nowego procesora, mam sie odwolac, a klinika dosle nowe wykres porównujace mój sluch ze starym i nowym procesorem, który nosilam przez 5 tygodni dla próby. List juz wyklepalam, wydrukowalam, jutro wysle.

Drugi list przyszedl z kamaryli zawodowej, tej od demostracji przeciwko ;) ja im napisalam list na dwie strony, i co chce wiedziec, a ci idioci po ponad dwóch miesiacach przyslali mi jako odpowiedz statement z gazety, mi juz znany, bo ja gazety czytam. I tak im to napisze. Moze wywala mnie z tej kamaryli, i bedzie spokój?

Zimy nie ma i nie bedzie, i nie zanosi sie, jedziemy aktualnie na plusie, a dzisiaj bezdeszczowo.

Trzech Króli tez bylo, sa to przebranie za nich dzieci z obu tutejszych parafii, ewangelickiej i katolickiej, czyli ekumena na calego. Zbieraja co roku na inne biedne dzieci, w tym roku na libanskie. Kiedys byla to domena katolicka, ale zaczely im wychodzic dzieci, znaczy malo nowego narybku, to zaprzegnieto do imprezy dzieci protestantów.
Koleda w postaci ksiedza od domu do domu nie istnieje, znaczy mozna sobie zamówic z tzw. PKM, polskiej misji katolickiej, najblizsza jest oddalona od nas ponad 50 kilometów, ale raczej nikt nie praktykuje. I z jajkami do poswiecenia tez nie slyszalam, zeby ktos tyle kilometrów sie tlukl. Jemy je, jakie sa.

Obejrzalam pierwszy sezon Wiedzmina czyli The Witcher, nie powiem, ze bede wielkim fanem, ot obejrzalam, bo wszyscy ogladaja ;) i moge dyskutowac na temat; teraz zmiana repertuaru na Anne with an E, trzeci i ostatni sezon, to juz bardziej moje klimaty, chociaz z pierwowzorem to ta Ania chyba juz nic nie ma wspólnego, ale niech sobie tak bedzie. Poza tym, wynalazlam sobie na Netflixie jeszcze kilka filmów, które mnie zainteresowaly, i przy okazki "posprzatalam" tam moja liste (Marie Kondo nadal szaleje...)



30 komentarzy:

  1. Jejku, ten sweter to drastyczne wykonanie dla mnie, te rzędy skrócone dalej nie pojmuję,przecięcie rękawów to dopiero strach.Tobie wyszło, jest piekny.
    Pamiętasz ten sweter "zupa pomidorowa" , chyba włóczkę dostałas na gromadnym dzierganiu, to był chyba pierwszy sweter dziergany w całóści.Ja też wtedy robiłam.Masz go jeszcze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupę pomidorową 😁 mam jeszcze, noszę go raczej latem, to taka bawelna z czyms tam. Nie był pierwszym, pierwszy to kupiłam wtedy wełnę na raglan, a dopuero mialam w planie naukę tego raglanu. Wyszedł mniej wiecej, po nim potem wiedzialam, co i jak. Juz go nie mam, bo zmechacił.

      Usuń
  2. Jeszcze Ci muszę napisać odnośnie tortu z wylatującymi cukierkami lentylkami.Upiekłam biszkopt, przekroiłam 2 razy, czyli miałam 3 blaty.Na środku szklanką w każdym blacie zrobiłam szklanką dziurę.Jak smarowałam kremem blaty to tak pół centymetra od wewnetrz ich nie smarowałam aby cukierki się nie przykleiły.Górny blat posmarowałam cały,wsypałam do dziury cukierki i delikatnie przykryłam górę wyciętymi małymi krążkami.Została maleńka dziurka to dałam na wierzch kokosankę.Jak wykroiłam pierwszy kawałek tortu to zaczęły wysypywać sie cukierki.Ten tort to się nazywa chyba " tort z efektem wow', robiłam trochę na głupiego ale wyszedł.Szukając w necie tego tortu to napotkałam na ciasto z czubem tylko że mi biszkopt nigdy z czubem nie wyjdzie.Ja chcę płaski wierzch i tyle.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach to taki sposób, sprytna sztuka, dziękuję za wytlumaczenie 🤗

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie ten Twój sweter to prawdziwa abrakadabra, i w życiu nie zabrałabym się za taką robot!
    No! Ale są wyjątkowe dobre w tej sztuce osoby, jak między innymi Ty, więc niech Ci się ten sweter dobrze nosi!
    Macham!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fusilko, w swoim czasie tez rozgryzalam. Sprobuj zrobic np dla lalki czy misia.
      Dziekuje!

      Usuń
    2. Wnuki już dorosłe, a prawnuki to tak daleko w perspektywie, że na lalki lub misie nie ma szans! ;-)))

      Usuń
  5. Wyszedł Ci sweterek naprawdę ładnie! Ciekawe co by było gdybyś się w nim pokazała w którymś kościele w Polsce- to przecież istna tęcza! Ale mnie się bardzo, bardzo podoba!
    A mnie "uniwersalny" aparat przerabiają na indywidualny, bo po kilku godzinach noszenia boli mnie w jednym miejscu w uchu. Na razie chodzę z jednym, który od razu był na wymiar robiony, z uwagi na stan słuchu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta tęcza to jeszcze moze by przeszla jako niewinne paski... A w kosciolach to powinni poczytać ST i ten fragment o potopie, gdzie stoi jasno: tęcza jako znak przymierza, ze Bóg juz nigdy nie zatopi ziemi. Ale jacys wybiórczy ci kaplani 🥴
      Moj aparat sluchiwy ma jedynie "parasolke", ktora wchodzi do ucha, ma to plus, ze ucho sie wietrzy, ale otoplastyka z kolei daje lepsze slyszenie, gdyz bardziej dochodzi impuls i spod tej parasolki nie wypada na zewnatrz. Ale taki zamkniety system nie kazdemu uchu służy. Trzeba Ci po prostu wypróbować. Powodzenia 👍

      Usuń
    2. Nie słyszałam aby z kościoła wyproszano kogoś w takim swetrze. W zacofaniej Polsce tez są modne te kolorowe włóczki. Jest mi smutno ze tak niektorzy kpia z mojej wiary.Ja do ateistów nic nie mam .Człowiek ma być człowiekiem, reszta mnie nie interesuje. U nas wspaniały dekanat. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Jednakze dziwna alergia na tęczę jest. Jakby nikt ST nie znał... Ja dystansuje sie od wszelkich takich, gdyz tęczę bardzo lubię 🌈

      Usuń
    4. To są jedynie punkty.Nie wszyscy są tacy.Że pokazują w telewizji to nie znaczy ze całość jest taka. Ot tak mi się ulało akurat u Ciebie.

      Usuń
    5. Nie szkodzi 😏 jednakze biskup grzmiacy o teczowej zarazie idzie w swiat. To nie bylo taktyczne. Niektorych starszych panów powinno usunąć sie z pewnych urzędów.

      Usuń
    6. Sama określam sie jako wierząca w siłę wyższą, co jednak mi nie przeszkodziło juz dwa razy w tym ziemskim życiu, przedzwonic do generalnego biskupa z opierdelunkiem, gdyz sprawy tego wymagały. Opierdelunek byl wysluchany i przyjęty do wiadomości, a sytuacja zmieniona.
      Ale czy w przypadku biskupa Jedraszewskiego to tak dziala, nie jestem pewna. Tutaj raczej ze spaleniem mnie na stosie liczylabym się.

      Usuń
    7. Ja to rozumiem.Tylko nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka.Kurde ze tez ma Ciebie trafiło ale Ty jesteś wyrozumiała. Pozdrawiam.

      Usuń
    8. Wyrozumiala mniej, ja nie akceptuję pewnych zachowań personelu naziemnego, a jak mnie osobiscie wkurzą, to mi lepiej w paradę nie wchodzić.
      Tymi dwoma akcjami wywołałam niemale zdziwienie wśród parafian, no bo jak to dzwonic do biskupa i opierdolic tegoż. A normalnie, numer stoi jak byk w ksiazce telefonicznej, dzwoni sie na tę ichniąportiernie, i prosi do polaczenia z biskupem xy. I panie biskupie, taka i siaka sprawa. U nas nie ma wielebnosci, ekscelencji i pokłonu,jest pan biskup jako i pan ksiadz. Czyli i opory mniejsze 😁
      I oczywiscie robie różnicę miedzy wiarą a tym wlasnie personelem na ziemi. Tych dwoch rzeczy nie nalezy wrzucać do jednego wora.

      Usuń
  6. I follow you on gfc # 20 , follow back?

    https://lovefashionyes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten sweter to już wyższa szkoła jazdy! Czytałam z otwartą gębą a i tak niewiele zrozumiałam ze sposobu dziergania.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli masz identyczne odczucia jak ja na poczatku raglanowej przygody ;) a te rzedy skre, to chyba ze 3 lata podchodzilam do tematu, i nie umialam rozgryzc :D w sumie bardzo proste to wszystko. Dziekuje!

      Usuń
  8. jest rewelacyjny brawa :-) pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś pięknego! Jestem z Ciebie strasznie dumna że tak pięknie go zrobiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, ze tak mnie wspieralas i tlumaczylas jak kum krowie ;) pyrkotalam, pyrkotalam, w koncu dalo sie odpalic ;)

      Usuń
  10. Naprawdę oglądasz Anne? Ja zamierzam, mam na "czarnej liście", ale powiedz,czy warto? A sweter śliczny, taki jak płomień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anne dobiegam konca. Hm, czy warto? Dla fanów "prawdziwej Ani" chyba nie, bo z ksiazkami to ta Ania nie ma nic a nic wspólnego, kompletnie obcy ludzie mieszkaja w Avonlea, inne relacje z Gilbertem, Maryla jakas inaczej dziwna, ale naokolo zapewnia Anie, ze ja kocha jak wlasne dziecko, notabene Ania nazywa sie Shirley- Cuthbert, kompletnie inna Diana i rola Jerry jako pastuszka, pannie Stacy pani Linde szuka meza (najchetniej widzialaby w tej roli swojego syna)... tematami jest rasizm, feminizm, edukacja seksualna. Ale fajnie oglada sie do dziergania.

      Usuń
    2. Mm, brzmi zachęcająco :)

      Usuń
  11. Wiem, wiem, to jest uznana w swiecie metoda, jednak gdy wyobrazam sobie, ze ja mialabym przeciac dzianine, to zawsze widze tryliony oczek, ktore leca w dol i rechocza na widok mojej miny ;-) Ladna tecza w formie swetra!
    Wielkanocnie - to nasz calkiem tutejszy proboszcz znajac swoje owieczki oraz zwyczaje wschodnie, wprowadzil wiele lat temu zwyczaj swiecenia pokarmow. Czasem przychodza tez "tubylcy" i przynosza np. cala rybe na polmisku porcelanowym. I to jest fajne! Jedni czekolade, inni chrzan, a jeszcze inni rybe - kazdemu wg uznania :-)Po jego (prob.) odejsciu na emerytute paleczke przejal ksiadz "nasz", czyli tradycja jest kultywowana. Nie trzeba ruszac do HH. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za komplement!
      Kasiu, nie z kazda welna mozna zrobic ten rekawowy eksperyment, ale Luna zalicza sie do nich, gdyz jest czepliwa, i juz przy robocie nieco sie "filcuje". Przed przecieciem rekawy sie obszywa, oczka sa wiec w ryzach, nic sie nie spruje ponad plan.
      https://weisefrau.blogspot.com/2019/07/jak-zrobic-dwa-jednakowe-rekawy-z-luny.html
      To jest ultymatywny poradnik Gackowej!

      Zwyczajowo i koscielnie, to u nas niestety raczej ubywa, niz przybywa, a niz demograficzny i tutaj daje sie we znaki. Znaczy i tak by nikt z tymi jajkami do kosciola chyba nie przyszedl :(
      Porównujac do tego, co bylo jeszcze 30 lat temu, czy to nabozenstwa dla dzieci i przez nie przygotowane, gruppy gry na gitarze, zwiazki kobiet, teraz to cienka mizeria.

      Usuń