Najlepsze zyczenia zdrowia, szczescia, wszelkiej pomyslnosci skladam w tym nowiutkim roku 2023.
Z dyzuru to czynie. Po dwóch latach przerwy znowu dopadly mnie swiateczne dyzury. Ostatni raz w sylwestra pracowalam w 2019 roku, pamietam ten dyzur, cieszylam sie, ze mialam wolne w Boze Narodzenie, bo to bylo akurat niecale pól roku po smierci mamy, i dobrze, ze bylam cale swieta w domu, z tata, i on nie byl wieczorem sam. Wtedy nie wiedzialam jeszcze, ze byly to jedyne nasze swieta tylko we dwoje. Kilka tygodni pózniej tato upadl, i po dwóch tygodniach w komie, po operacji wielkiego krwawienia do mózgu, zmarl. To bylo wiosna 2020 roku. Z korony zalapal jedynie pierwszy weekend, jak wszystko zaczelo sie nieco walic, z zamknietymi urzedami, sklepami, a w nich brakami niektórych artykulów, bo ludzie zaczeli chomikowac.
Sylwestrowy dyzur roku 2019 byl spokojny, siedzialam w pokoju jednej bardzo starej, prawie 100- letniej pacjentki, która umyslowo byla jak najbardziej na topie, i patrzac na fajerwerki w miescie, tak sobie gawedzilysmy, co nam przyniosa lata dwudzieste, czy beda tak samo "zlote", jak te poprzedniego wieku. Zebysmy wtedy wiedzialy, co naprawde przyniosa... ale widac czasami lepiej, jak czlowiek nie wie, co go w przyszlosci czeka, bo profilaktycznie w depresje by wpadl. Korona, inflacja, wojna, zieloni idioci przy wladzy. I tyle na temat. Pozytywem jest Tobi, w moim przypadku.
Tak sobie czasami mysle, ze my chyba po prostu kiedys spotkac sie musielismy, kazdy z kawalkiem zycia za soba, z bagazem róznych doswiadczen, takze negatywnych, nieco juz wycyckanych przez zycie, z pierwszymi zdrowotnymi problemami. Ale ile my jeszcze radosci w tym zyciu mamy, ile sie smiejemy i zartujemy- niezaleznie, czy akcje aktualnie spadaja na leb i na szyje, ile nam daje na przyklad sam taki godzinny popoludniowy spacer z Mirka, ile wrazen i spotkan, tematów do wymiany zdan, to czuje, ze po prostu sie oplacilo. Oczywiscie nie tylko dlatego.
Dzisiaj Ina ma urodziny, jest 12 dni starsza ode mnie, telefonowalismy z zyczeniami, chcemy sie wkrótce spotkac jakos, ale przed moja operacja raczej sie nie da, a moze jednak? Zobaczymy.
Mysle, ze pomimo wszystkich dziwnych losów tej ziemi, ten rok jako taki bedzie.
Chociaz w aptece pod wezwaniem Wilhelma Raabe pomylili sie z podkowa ;D
Takie autko tez spotkalismy. Tobi stwierdzil, ze jeszcze tylko zólte swiatlo na czubek i byloby idealne dla mnie.




Szczesliwego nowego roku, zdrowia, mniej pracy I duzo podrozy :)
OdpowiedzUsuńNawzajem, I nadal miłego urlopu wam życzę!
UsuńTo jeszcze raz wszystkiego dobrego, dyżur w miarę przeleciał teraz tylko się cieszyć i żyć. POZDRAWIAM.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Ula, miejmy nadzieję, że nowy rok będzie łaskawszy dla nas wszystkich.
UsuńBBM: Bardzo ciepło napisałaś o Tobim. Bądźcie szczęśliwi!❣️🤗
OdpowiedzUsuńJesteśmy. Co nie znaczy, że nie mamy różnych podejść do spraw i dyskusji na temat, jak w następnym wpisie... 😄 pozdrawiam i dziękuję ślicznie, I nawzajem życzę tez 🤗
UsuńTaki czas wspomnień o Rodzicach 💗 a życie toczy się dalej i wspaniale, że z Tobim na siebie trafiliście. Cudownego roku 💗🍀💗
OdpowiedzUsuńCzęsto wspominam, ale sny mam już lekko łagodniejsze, oby tak dalej. Jutro się z Tobim chętnie rozstanę 🙃 kolejny wpis. Pozdrawiam serdecznie!
UsuńUff. Udało się. Nie mogłam wpisać komentarza. Najserdeczniejsze życzenia. Bo jak mówię " życzeń zwłaszcza dobrych nigdy dosyć". Spotkanie dwóch serc, to to, co daje nadzieję na resztę dni i nocy. Uściski
OdpowiedzUsuńDziękuję, imienniczko, a ja trzymam kciuki za was i żeby spokój w sensie pozytywnym, górą był 👍
Usuń