Dzisiaj, krótko przed południem, w dolnobawarskim mieście Landshut przyszła na świat moja wnuczka. Pierwsza, być może jedyna.
Oglądam jej zdjęcia, nie znam jej na żywo, i już strasznie ją kocham. Podobna jest do swojej mamy, ale ma chyba jednak nos Kohlsdorfów 🙃

Gratulacje BABCIU, zdrówka dla wszystkich, pozdrawiam.❤️❤️
OdpowiedzUsuńDzień dooobry, wchodzę do klubu bapćiófff
UsuńA kocyk ,papcie jeszcze babcia Lucy nie usztrykowala ? Nie mam wnuczki tylko 4 wnuków a przy dziewczynce idzie więcej poszaleć,
OdpowiedzUsuńUla, ta wiadomość zcięła mnie nieco z nóg i nic nie potrafi🫣
UsuńZdrowia dla Fiony i jej Rodziców. Cud narodzin. Cieszę się Twoją radością :) Niech rośnie zdrowa.
OdpowiedzUsuńEla
Gratulacje! Niech maleńka rośnie zdrowo i szczęśliwie!🌺🌸🌺
OdpowiedzUsuńGratulacje Lucy! Niech maleństwo zdrowo rośnie! Śliczne imiona.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Najszczersze gratulacje od babci dwóch wnuków.
OdpowiedzUsuńDużo zdrowia i szczęścia dla Twojej wnuczki :-)
Dziękuję ślicznie wszystkim i każdej z osobna, od wczoraj latam jak pomylona.
OdpowiedzUsuńGratuluję z całego serca! Uwierz mi, że narodziny wnuków, to jeden z najpiękniejszych dni w życiu kobiety! Niech się Maleństwo zdrowo chowa i zawsze bedzie Waszą radoscią.❤️❤️❤️
OdpowiedzUsuńOj tak, mała dziewczynka, i wolno mi ja kochać do oporu!
UsuńOh gratulacje! Fajnie, że się jednak zdecydowali na dziecko w dzisiejszych czasach. Ciekawa jestem jaką będziesz babcią. (Pimposhka)
OdpowiedzUsuńTą inną, trochę dziwną, podobną do mojej własnej babci. Dziewuszka jest zodiakalnym bykiem i urodziła się z zębem, więc wychodzę z założenia, że nie będzie cipcią i potrzebuje takiej babci jak ja 😜
UsuńA ja najprawdopodobniej nie będę miała wnuków... 😕
OdpowiedzUsuńFrau Be, najprawdopodobniej, nigdy nie mów nigdy. Ja się z tym nie liczyłam, a tu bęc.
UsuńBęc, Babciu! Gratuluję!
UsuńMoja córka nie jest już pierwszej młodości, a nie ma faceta i nie zanosi się na to. Martwię się, że będzie sama przez całe życie.
Moja też nie była pierwszej młodości ale trafiła na swego po 40stce i urodziła synka w wieku 42. Cuda się zdarzają. Ale rozumiem Twój smutek bo sama tak miałam. Niestety nie ma sensownych facetów! Dziewczyn jest więcej(
UsuńA to fakt oczywisty.
UsuńOjoj, co za wiadomość! gratulacje!
OdpowiedzUsuńTak samo zaskoczona jestem 😅
UsuńCzyżby niespodziankę zrobili?
UsuńGigantyczną dla mnie!
UsuńPoważnie? Nic do końca nie zdradzili?
UsuńNie, z różnych powodów, ale syn zaraz po narodzinach Maleńkiej
UsuńA to łobuzy😆. Ale rozumiem, bo życie jest jakie jest... Gratulacje jeszcze raz 💓💓💓💓💓
UsuńAno tak, no cóż, mój syn 🤪
UsuńNoworodki są rozbrajające! Zdrowia i szczęścia dla maleństwa i .....gratulacje dla Ciebie. Ja mam dwóch wnuków, starszy już na studiach, młodszy w połowie gimnazjum. Po cichu marzyłam, że może będzie dziewczynka , no ale córka szczęśliwa, że to chłopcy. Już widzę w wyobraźni jak dziergasz dla wnusi różne piękne ubranka!
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie, najpierw musiałam wciągnąć się do faktu, że tak to określę. Że jest eraz mała dziewczynka, I ma w sobie moją krew. W piątek w nocy dostałam gorączki, tak mnie ta wiadomość powaliła 🤣 od soboty myślę trzeźwiej. Nie, żebym piła wyskokowo 😄 a z dzierganiem skarpeteczek startuje w tym tygodniu, jeszcze mam na drutach inne, które są mi niezmiernie ważne, żeby jak najszybciej dotarły na miejsce.
UsuńGratulacje 💓💓💓💓💓
OdpowiedzUsuńDziękuję ślicznie!
UsuńGratulacje i szczesliwego zycia dla malenstwa. Ja mam dwie wnuczki i to jest najlepsze co moglo mnie spotkac. Pewna krolowa powiedziala, ze wnuki to deser otrzymany od zycia i zgadzama sie z tym w stu procentach. Ciesze sie razem z Toba.
OdpowiedzUsuńPozdrowienia od Emmy.
Tak, deser. Mała dziewczynka, którą wolno mi tak po prostu kochać 🥰
UsuńGratulacje :)
OdpowiedzUsuńDziękuję 😄
UsuńHurrrra! To wołam ja, Gackowa. I strrrrasznie zazdroszczę
OdpowiedzUsuńKochana Gackowo, pogadamy na dniach dokładniej, ok?
UsuńGratulacje i dużo szczęścia i miłości
OdpowiedzUsuńDziękuję! Fiona ma nieco problematyczny start, ale będzie się układać.
UsuńNiech Jej się wiedzie!
OdpowiedzUsuńAno Krystynko, niech jej się wiedzie, po tym starcie, może mnie te 5 dni nie postarzały o 20 lat, ale com sie emocji nachapala, to moje, i nerwów kupę zjadłam.
Usuń