sobota, 12 października 2019

Jak zwykle, pracuje

Ja nie wiem, co oni w mojej firmie maja za plany na przyszlosc. Ze brakuje personelu, to nie nowosc. Ze co i raz ktos odchodzi sam z siebie i z róznych powodów, to tez normalna rotacja. Do tego caly rok ktos tam gdzies tam ma urlop, to tez normalne. A jak ktos inny zachoruje, to wtedy z powodu braku tego jednego czy dwojga sprawa zaczyna sie sypac, i to w calym szpitalu.

Wczoraj Corinna poszla na geriatrie po niebotyczne ilosci morfiny w tabletkach- 1200 miligramów na raz, i od tego naprawde sie nie umiera, jak sie jest narkomanka z pobliskiego osrodka... z morfina przyniosla wiadomosci, ze na geriatrii to juz prawie nikogo nie ma. W tym roku odeszly w styczniu jak nastepuje: Cathrin, która pracowala tylko na cwierc etatu, ale co drugi weekend byla, potem Volker, za nim Monika, a aktualnie chora jest (na borelioze) Ulrike, Ingrun zredukowala na 3/4 etatu z powodu choroby nowotworowej ojca, a Barbara i Ute wziely ustawowy pólroczny urlop bezplatny na opieke nad swoimi rodzicami; ojciec Ute ma ciezka demencje, a matka Barbary jest bardzo stara i zniedolezniala. Z koncem roku odchodzi Ante.

Moja kolezanka Andrea nadal chora na tego guza przy szczece, w miedzyczasie nabawila sie MRSA, tak wiec 2 tygodnie temu kilka nocy oblatywalam sama cale pietro. W tym tygodniu bylam sama 2 noce, gdyz druga kolezanka, która miala ze mna pracowac, ma problemy z plecami i dyskami, i poszla na zwolnienie. Takie samotne pracowanie, czy to w moim, czy innych wydaniu, bo innych tez trafia,  to nie musze chyba dluzej opisywac, to jest kompletny szajs, pomimo, ze popoludniowa szychta stara sie i musi jak najwiecej na noc nadrobic. Ale samo latanie po pietrze od dzwonka do dzwonka, czy po prostu obejscie tej posiadlosci, kiedys byly to dwa oddzialy po 34 lózka, czyli w sumie 68 teraz, pomimo, ze nie sa nigdy zapelnione do liczby 68... przyjezdzam po takim dyzurze do domu i normalnie mam problemy z wejsciem po schodach na moje pietro. Kto nie chce wierzyc, nie musi.

Aktualnie jestem z Corinna, próbuje nieco odpoczywac, gdy tylko mam mala mozliwosc, ale dochodze do wniosku, ze nawet siedziec nie umiem, tak mnie bola biodra, nawet teraz, siedzac na wygodnym krzesle przed komputerem. Lezec tez za bardzo nie moge, gdyz odzywaja mi sie moje wlasne kregi szyjne z wypadnietymi tam dyskami. Lewa reka, palec serdeczny boli mnie tak, jakby mi ktos go urywal, co mnie budzi, a prawe ramie tez zaczyna mi szwankowac, i o ile nie zbudzi mnie ten palec, to przynajmniej to ramie. Tak wiec, nie za bardzo sie wysypiam.

Slyszac o tych kolezankach z geriatrii i ich problemach, mysle sobie, ze najpózniej teraz poszlabym tez na ten bezplatny pielegnacyjny urlop na mame, gdyz tego podwójnego obciazenia w pracy i w domu, nie wytrzymalabym po prostu.

Pracodawca bardzo zdziwiony takim zwrotem akcji, czego ja z kolei nie rozumiem, dlaczego on takich podstawowych spraw nie rozumie. To jest normale zycie, a pracownicy sa ludzmi z zyciem poza praca i róznymi problemami. Kiedys, jak bylismy 20, 30 lat mlodsi, mielismy dzieci i wszystko co z takimi malymi dzieciami zwiazane, dzialo sie. Dzisiaj jestesmy wszyscy o te 30 lat starsi, dzieci sa duze, za to mamy wszyscy starych rodziców i tesciów, do tego z powodu  wlasnego starszego wieku sami zaczynamy szwankowac na zdrowiu. To jest normalne zycie, i takich wiadomosci nie trzeba studiowac w managemencie, takie cos po prostu sie wie, gdy sie zyje miedzy ludzmi i zajmuje sie ludzmi, szczególnie jako pracodawca. To jest tak samo logiczne, ze gdy ma sie duzo mlodych pracownic, one moga zajsc w ciaze. tez nic dziwnego, a nawet bardzo pozadane. Ech, ci dzisiejsi menedzerowie, to jacys tacy z choinki urwani.

Moja mama po trzech miesiacach spoczynku na cmentarzu, dzisiaj dostala sasiada z lewej. 30- latek, zolnierz. Kazach, czyli ruski Niemiec, odebral sobie zycie w Afganistanie. Ja caly czas pamietam, jak mój wlasny syn 10 lat temu postanowil isc na wojne do Afganistanu, zeby zarobic sobie na studia, bio tam wtedy za dzien 96 euro placili... kurde no, jesli w ogóle po tym bedziesz jeszcze w stanie studiowac, jesli w ogóle jeszcze bedziesz zyl. Powiedzialam mu, ze bede zyc o chlebie i wodzie, jesli zajdzie taka koniecznosc, i pójde dodatkowo sprzatac za 450 euro bez podatku, jesli ten chleb i woda nie wystarcza, ale do Afganistanu na zarobek on nie pojedzie. Na szczescie przytrafila mu sie wtedy Kaska, i tez byla ciekawsza niz Afganistan, i okazalo sie tez, ze studia sa do ogarniecia finansowo, patrzac z mojej strony (nie bylo tez tak, zebym nie miala jakichs oszczednosci na ten zbozny cel), do tego dostawal tez Bafög, czyli stypendium, i na szczescie mojemu dziecku ten Afganistan przeszedl. Dzisiaj tez ma 30 lat, byc moze znal tego Waldemara, ze szkoly podstawowej?

Starczy tych smutasów, jeszcze w zeszlym tygodniu, na dozynkach, kupilam Mirce nowa smycz, skórzana, z obroza:


To jest taka petla, która jednak nie udusi, bo hamuje ja to oczko. Fajny patent. Mirka autentycznie sie cieszy, poniewaz lubi chodzic na smyczy. Troche dziwne, jak na psa z ulicy, powinna kochac wolnosc i wiatr w futerku ;) a tu ona woli takie polaczenie ze mna poprzez smycz.




16 komentarzy:

  1. Bardzo przygnębiająca Twoja dzisiejsza notka... Dużo zdrowia Ci życzę, spokojnych spacerów z zadowoloną Mirką, pięknej jesieni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje! Zebym tylko jeszcze mogla chodzic, tak na serio, byloby super.

      Usuń
  2. smutno, ale jak mawial moj znajomy, bedzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslisz? Ponoc z Meksyku maja jakies przyjechac, mówil federalny minister zdrowia ;)

      Usuń
  3. Z tego co opisujesz, to i w Niemczech strach chorować. Zatem wiele zdrowia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce tez lepiej nie, jak slysze. Taki system wszedtzie. Dla mnie kompletna glupota jest, ze szpital to przedsiebiorstwo nastawione za zysk. A przeciez sluzba zdrowia to obowiazek panstwa. Ani, wojsko, ani policja, czy straz pozarna nie sa zmuszane "zarabiac na plus", dlaczego szpitale?? Ano wlasnie, bo komuny chcialy sie wyzbyc nieoplacalnego interesu, to posprzedawaly.

      Usuń
    2. Stąd to moje "to i w..", bo w Polsce to wiadomo. U nas pierwszy błąd powstał w chwili, gdy zlikwidowali 2letnie pomaturalne szkoły pielęgniarskie. Wiele dziewczyn poszłoby do takiej szkoły, ale na studia już nie. Wyschło w ten sposób źródło średniego personelu. Pielęgniarki po studiach są często mądrzejsze od lekarzy i nie chcą pracować za ułamek tego co lekarz, zawód stracił prestiż. Potem decyzję o prywatyzacji podstawowej i specjalistycznej służby zdrowia i... Obyśmy zdrowi byli. Osobiście póki co jeszcze się nie przejechalam, ale że słyszenia to i owszem. I obym w tylko przy takiej wiedzy została.

      Usuń
    3. To studiowanie pielegniarstwa to w ogóle nie pojmuję, to jest zawód do wyuczenia sie praktycznie przede wszystkim, tego sie nie wystudiuje... Tzw. niemieckie stwierdzenie: spróbować jest ponad wystudiowac. Do tego cała polityczna otoczka, i jestesmy w czarnej dudzie.

      Usuń
  4. Lucy, Szilka też nie ma nic przeciw smyczy. Może psy, które są po przejściach, kojarzą smycz z domem, rodziną, normalnym życiem? Przecież wszystko złe (pewnie) było bez smyczy.
    Wierzę, ze przeżyłaś koszmar w związku z pomysłem syna. Gorsze dla matki jest tylko następstwo ... w postaci sąsiedztwa Twojej mamy... Boże, jak współczuję rodzicom tego chłopaka...
    Sytuacja w pracy, którą opisałaś, jest kolejnym dowodem na to, że często pracodawcy albo zwierzchnicy różnego typu mijają się z rzeczywistością, żyją jakby na innej planecie i nie dostrzegają prawdziwej strony życia normalnych ludzi. Może uważają się za lepszych, woda sodowa uderza i dlatego pracowników mają za nic? Nie możesz kosztem własnego zdrowia zbawić świata, życzę odpoczynku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Mirki smycz musi byc przedluzeniem do mnie ;)
      Ja wtedy, 2009 bylam szczesliwa, ze odmienil mu sie ten Afganistan, i poszedl na studia, i nawet nam na zycie starczalo.
      Ja nie mam juz pojecia, za co pracodawcy mnei maja, i innych, najprawdopodobniej za dwuletnie wielblady, które bezproblemowo pogiegaja i ciezary tez poniosa.
      Nie, nie mam smykalki do zbawiania swiata, ale umiem na siebie uwazac. Nauczylam sie na kilku rehabilitacjach.

      Usuń
  5. Melduje, ze czytam wszystko, tylko z komentarzami mam problemy, bo czytam na tablecie...
    Uscisk lapy dla Mirci :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odusciskujemy lapka :D
      A to dlatego nie piszesz, tablet Ci w poprzej staje? ;) Ja tez nie lubie pisac na tablecie czy z telefonu, dlatego mam tradycyjny komputer z prawidziwa klawiatura. Teraz nawet nowa, taka glosna, klekocze jak maszyna do pisania i swieci w róznych kolorach.

      Usuń
  6. Ale kierat się zrobił jak u nas a może i gorzej.służba zdrowia tez u was upada.Sił życzę. A może pójdziesz na ten urlop zdrowotny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten urlop to jest przyznawany, jak ma sie kogos do pielegnacji, u mnie to juz nieaktualne. Tato znowu wspomina o rehabilitacji dla mnie, ale jakos mi to niewyraznie, zostawic go samego na 3, 4, 5 tygodni... jak by nie bylo, wkrótce bedzie mial 82 lata. Sama nie wiem. Wlasciwie, bo z powodu inwalidztwa, nalezy mi sie teoretycznie i co 2 lata, na koszt kasy rentowej.

      Usuń
  7. Niezłą apokalipsę opisujesz... Nie miałam pojęcia, że w moim nowym kraju takie rzeczy się dzieją i zastanawiam się, czy to problem lokalny, czy wszędzie tak jest? W Anglii było tak samo, w Polsce szkoda gadać, we Francji jako tako, w Hiszpanii może być, w Kanadzie też coraz gorzej. Więcej krajów z doświadczenia medycznego nie znam. Daj losie zdrowie! Uściskuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest problem globalny. Przynajmniej w krajach Europy. Zanim pójde na rente, w Niemczech bedzie brakowac okolo pól miliona personelu pielegnacyjnego, i podejrzewam, ze czy to w Polsce, czy w innych krajach, prognozy sa podobne. Bo jako tako czy moze byc, to tez nie jest super...

      Usuń