piątek, 6 lutego 2026

162. Na ten pomysł (jeszcze chyba!) kanclerz nie wpadł

Od poniedziałku jestem na internie, czyli nowe- stare koleżanki, nie byłam tam już 3 miesiące, to się trochę zmieniło, między innymi jedna idzie na zasłużoną emeryturę, z dniem 1 lipca oficjalnie, ale jako, że ma jeszcze pół urlopu z tego roku i nadgodziny oczywiście, to pewnie w maju już jej nie będzie. Ma ponad 45 lat pracy, z przerwa na urlop macierzyński; ona bądź raczej jej dzieci są jeszcze tej daty, gdy nie było "urlopów wychowawczych", lecz tylko macierzyński, znaczy 6 tygodni przed i 8 po porodzie można było siedzieć w domu, a potem jak wyszło, albo się do pracy z powodu dziecka nie wracało i po ptokach, albo miało się szczęście i babcię do zajęcia się dzieckiem. Dopiero potem wprowadzono takie novum, nawet z drobnymi za to pieniądzami, że można było z dzieckiem być w domu w sumie 9 miesięcy, potem szalony cały rok, a jeśli chciało się być 2 lata, to ten zasiłek był połowiczny. W moich czasach było to 600 DM co miesiąc przez rok pobierania, względnie 300 DM, jak zachciało się 2 lat wychowawczego. Do tego dochodził Kindergeld, za pierwsze dziecko całe 50 DM. Karton pampersów kosztował wtedy 49,90 DM i starczał na dobre 2- 3 tygodnie, zależnie od uroku i sraczki 😉

No ale powracając do mojej wybierającej się na zasłużoną emeryturę koleżanki Marianne, po ponad 45 latach pracy zawodowej. Po drodze na parking rozmawiamy o tym, no i Marianne mnie się pyta, kiedy ja się wybieram na emeryturę i ile właściwie mam lat? To jej mówię, akurat w styczniu skonczylam 58, a wybieram się za 7 lat, znaczy w lutym 2033. Bo wcześnie chyba pójść nie możesz, pyta się ona, bo jak nie pracujesz nie cały etat?

🎉🎉🎉

🥁🥁🥁

🔊

Wow, przecież to jest dokładnie ten pomysł, na leniwych pracowników, ich lifestyle, jak to nazwał kanclerz, bo ci, co pracują na część etatu, są po prostu leniwi. 

Krótka piłka; na emeryturę trzeba pracować 45 lat. Ja pracuje na ⅔ etatu, więc powinnam pracować ⅓ brakującej części dłużej, czyli 45+ 15= 60 lat. A te obiboki na pół etatu, łatwy rachunek, 2x 45 lat... 

I tak by my uratowali i niemiecką gospodarkę, i system emerytalny. 

Czekam na ten pomysł z biura kanclerza, a może mu ten pomysł podsunąć? Może bym jakiego Nobla za to dostała? 🤔

Póki co, żyje sobie mój częściowo- etatowy lifestyle, bo myślę, że z 6 wypadnietymi dyskami, endoprotezą jednego kolana, zwapnieniem w jednym barku, cieśniami obojga nadgarstków i implantem słuchowym, po prostu te ⅓ mojego "brakującego" w systemie socjalnym etatu będę się lajfstajlowo lenić, ile się da. 

Bałwanowi w sąsiedztwie spadł łebek, temperatury lekko plusowe, chyba kończy się ta zima, oby. 




1 komentarz:

  1. Pracowałam bez przerwy 37 lat, jedynie ten krótki macierzyński wykorzystałam.
    Emeryturę wypracowałam , że nie narzekam i nikomu nie zazdroszczę.
    Wkurzam się jedynie na tych, co od pracy się migali, uczciwie pracujących frajerami nazywali, a teraz żalą się na niskie emerytury.
    Podobno do końca lutego zima potrzyma...

    OdpowiedzUsuń