Nasz kandydat na burmistrza zebrał sporo głosów, i za dwa tygodnie powtórka z rozrywki, wybieramy jeszcze raz, tym razem między dwoma. Akurat guglowalam, "wybory uzupełniające", tak mi pokazało tłumaczenie określenia Stichwahl.
Byliśmy wieczorem na partyjnej balandze, I o mało nie trzeba było reanimować przyszłej first lady. To bardzo mala i drobna osoba, niedojadla, niedopita, i bęc.
Dobrze, że za dwa tygodnie mam wolny weekend, to będzie bardziej spokojnie na kolejną rundę. Co prawda mam tam już zaplanowany targ wełny w Hirschaid i targi zdrowotne w Bamberg, ale to dzienne atrakcje, w niedzielerano tylko oddać głos i do wieczora wolne.
W tym tygodniu pracuje mało w pracy, ale mam sporo do odfajkowania, bo i dwa dokształcania zawodowe- w tym obligatoryjna reanimacja, co pół roku ćwiczymy- sport tu i tam, spotkanie w klubie głuchych, czytanie autorskie, wypad do share cafe... i moja fryzjerka znowu urzęduje, po złamaniu nadgarstków w styczniu, I mam wreszcie wizytę 💇♀️
No nic, idę okna ogarniać. Miałyśmy z Arletą iść grzać się w wodach termalnych, ale po tym, jak ona polatała lekko odziana w marcowym słońcu, przychorowała na gardło 🤒
"Kochankowie róży wiatrów" przenoszą mnie w lata siedemdziesiate ubiegłego wieku, które pamiętam jako dziecko.
A z biblioteki w sobotę, oprócz kawałka udziegadła, przyniosłam sobie nowego Fitzka.
To jest nasz dzierganiowy kącik,widziany od strony szkoły.
Raglan wyprany, suchy i na dzisiejszy ranny spacer idealny.
Odkryłam sobie nowy patent, na pewno nie jest to odkrycie Ameryki, ale spodobało mi się. Dzierganie na okrągło powoduje "odwrotne" układanie się oczek na drucie, i normalnie kończąc na ściągaczu, odwracałam te oczka, aby podchodziły jak należy. Teraz odwróciłam robótkę, oczka leżały prawidłowo,I tak zakończyłam, nie wyszedł jakiś schoden, ładnie dała się ta nitka wszyć, i teraz tylko tak będę zakańczać robione na okrągło.








Witaj Lucy,
OdpowiedzUsuńTo macie teraz trochę politycznych tematów- wybór burmistrza.
Sebastiana Fitzka jeszcze nic nie czytałam, ale koleżanki chwalą ( szczególnie jedna) jego książki. Ja w lutym nie przeczytałam żadnej książki, za dużo siedzę w telefonie i widocznie ma to na mnie zły wpływ- w sensie, że nie czytam książek.
Reglanowy sweterek wyszedł bardzo ładny. Ma kolory, które lubię. Ja jeszcze nie doszłam do patentu , o którym piszesz. Póki co "walczę " z chustami, straszna dłubanina, może w marcu skończę.
Pozdrawiam Cię serdecznie
Cześć, chusty są świetną odskocznią, akurat dziergam z takiej misiowatej włóczki, która ponoć na skarpetkową była pomyślana, ale za dużo mi w niej sztucznej przędzy. Na chustę idealna, będzie duża trójkątna chusta.
UsuńPatent na swetry raglanowe wziął się u mnie stąd, że nie lubię zszywać kawałków. U mnie na dole czytanych przeze mnie blogów jest też "drut pomocniczy", tam Pimposzka świetnie to tłumaczy.
Powodzenia w chustowaniu życzę 🙂
Zajęć rozmaitych sporo, nie ma stagnacji.
OdpowiedzUsuńKolory w sweterku ładnie się przenikają, iście przedwiosenne dzieło!
Kiedyś był ten sweterek chusta- strzałka, ale sprułam, wełną odleżala swoje, Gackowa dostarczyła podobnej, I po3 miesiącach jest 😅
UsuńI jako sweter wiosenny bardzo mi się podoba! Ładnie Ci w takich świeżych kolorach. Młodo i pogodnie :-)
UsuńBrawo,sweterek przepiękny a na brak nudy nie narzekasz, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję, faktycznie nudy nie znam 😅
UsuńJesteś prawdziwym fachowcem w dzierganiu!👏👏👏
OdpowiedzUsuńDziękuję za komplement, żebym tylko trochę więcej czasu miała... trochę gonię za własnym ogonem, jak Bąbel 😉
Usuń