czwartek, 30 kwietnia 2026

186. Też tak macie?

Niby się nie znacie, nigdy się na oczy nie widzieliście, znacie się jedynie ze zdjęć, z wpisów na mediach społecznościowych, tutaj na blogu... i jest taka już nie nić, a cała lina, mocna, i wiecie, że w razie czego, ta lina wytrzyma. A po niej nawet coś do was się prześlizgnie.  

Cieszę się tak bardzo na te Dwie Ulice 🥰 ta książka, ta radość na nią, akurat jest mi bardzo potrzebna. 

Dzień miałam długi, bo goście od jutra na weekend, trzeba było nieco ogarnąć, odkurzyć, przygotować, a idąc za ciosem, nawet rabatkę przed tarasem przetrzebiłam z chwastow i rynsztok pozamiatałam. Babka piaskowa też upieczona.  

W pracy było w kratkę, miałam bardzo ciężko chorego pacjenta, nowa diagnoza, on spokojny, ona szalała. Logiczne. Dałam radę po południu wygrzebać z czeluści szefa i wysłać go tam razem z lekarką oddziałową.  Pacjent jest tak chory, że pomimo jego drogiego prywatnego ubezpieczenia Erlangen go nie chce. W niedzielę zebrałam z niego, z łóżka i podłogi,  chyba ze 2 litry dziwnej cieczy z brzucha koloru pomarańczowego. Wczoraj miałam ostatni póki co, tam dyżur, a od poniedziałku zmieniam na geriatrię. 



8 komentarzy:

  1. TAK! Mam tak! Bardzo sobie cenię znajomości blogowe, z niektórymi znam się już od lat, utrzymujemy kontakty pozablogowe, a z kilkoma osobami nawet się spotkałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak jest pięknie. Siła netu. Patrz, jesteśmy rocznikowo rówieśnicami, znamy inne czasy, czy jako dziecku czy nastolatce przyszłoby nam do głowy, że kiedyś tak będziemy poznawać ludzi i że przyjaźnie i tak mogą wyglądać?
    Zastanawiam się właśnie, ale faktycznie z nikim z blogowiska do tej pory nie spotkałam się w realu. Szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znajomości blogowe są fajne, do dzisiaj kilka ich jest.W realu dawno temu spotkałam się z kilkoma blogowiczkami ,niestety już blogów nie prowadzą pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znam kilka osób w realu, nigdy nie zawiodłam się na tych spotkaniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest piekne. Byc moze, poprzez blogowanie, anonimowe na początku, okazujemy się takimi, jakimi jesteśmy bez zbędnych dodatków, i komuś takie coś pasuje. Myśli, spojrzenie na świat, tak wiele się wie, nie ma rozczarowań.

      Usuń
  5. Takie czasy. Też mam znajome z internetu. Kontakty głównie telefoniczne, ale spotkania też były.Super sprawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tekefoniczne kontakty z blogów są tez świetne, jak real niezbyt możliwy. Ja tak chętnie nagaduję się z Gackową 😃 i pamiętam, jak to się u nas zaczęło, wiele lat temu.

      Usuń