w kierunku Göttingen, dzisiaj mam coroczny termin kontrolny, jadę pociągiem, bilet na owy kupiony w styczniu jeszcze, a dzisiaj strajki tam, także komunikacji miejskiej. Więc albo złapie taksówkę z dworca do kliniki, albo będę popylać na piechotę.
Będzie się działo.
Powrót, znaczy z powrotem tutaj, będę jakoś o wpół do dziesiątej wieczorem.
Fiona śpi, wrzeszczy, je, i wali w pampersy.

To bardzo energiczny dzień, jedzenienie, spanie i wrzeszczenie to cała praca Fionki , pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńSe ją mają, to niech się nacieszą 😅
UsuńCzyżby Fiona była kotem?!
OdpowiedzUsuń🤣 lapki ma faktycznie małe. Dzisiaj w pociągu dziergam skarpetki o kilka rozmiarów mniejsze.
UsuńNie o łapki mi chodzi, ale o czynności życiowe: śpi, je i wydala 🤣
UsuńKoty nie drą tak paszczy jak Fiona 😁
UsuńO, nie znasz mojej Fanty!
UsuńNo to czeka Cię dzień pełen wrażeń. Trzymam kciuki. ❤️
OdpowiedzUsuńNawet idzie. A spokój w mieście iście niebiańskich bez autobusów.
UsuńOjoj, takie podróżowanie może zmęczyć!
OdpowiedzUsuńA stópki są rozkoszne!
16 ½ godzinybteraz... zaraz wysiadka z pociągu we własnej wsi.
Usuń