wtorek, 10 czerwca 2025

91. Po Zielonych Swiątķach

Dyżurowo było świetnie, od dwóch czy trzech tygodni nie było tak spokojnie na internie. Jako skoczek, który nie codziennie jest w pracy, zmieniam mój obszar pielęgnacyjny czyli Bereich, właściwie zawsze, ale każdy był ok, do opanowania, spokojny i w świąteczne dni po 6 pacjentów. W niedzielę miałam jedną kompletnie dementną pacjentkę z ośrodka pielęgnacyjnego, która nie pozwalała na nic, ani mycie, ani mierzenie ciśnienia, ani jeść, ani pić, tabletki tak czy inaczej nie, wypluwała. Jeszcze przed moim fajrantem wysłaliśmy ją z doktorem z powrotem do jej nie zachwyconego tym faktem, ośrodka. Była w szpitalu niecałe 24 godziny, z ponoć nadciśnieniem. 86 lat. Notabene Joanici w święta nie jeżdżą, transportem zajął się Bawarski Czerwony Krzyż. Mieli i auto, i czas, hej!

We wczorajszy poniedziałek miałam pod pieczą inną szóstkę pacjentów, w tym jednego, który po wyrostku i podczas kolapsu już na geriatrii, potem reanimacji, zdecydował, że będzie już tylko leżał w łóżku i nic nie robił. Niech się nim fizjoterapeuci zajmą.  Reszta była ok. Trochę inhalacji, kilka kroplówek, pomiary cukru, insulina. O 21.55 poszłam pod prysznic. 

Jeszcze w pracy Tobi napisał mi o grubym malym palcu Mirki, w prawej przedniej łapce.  Tak więc dzisiaj wet, antybiotyk, nie boli, nie sączy się,  czekamy. Dobraliśmy jeszcze Bravecto na kleszcze, koszty 75 euro. 

Ale: jako, że Mirka schudła,  dawka Bravecto tes się zmniejszyła, a przez to i tańsza 🙃

Po wecie poszliśmy do ludzkiego lekarza, zaszczepić się na tężec i takie tam inne dziecinne choroby. 

Tobi umiera na bóle w ramieniu po zastrzyku, ja nic nie czuję, potem idę pofikać w hali sportowej, bo wtorek i ostatnie 2 razy nie byłam, z powodu dyżurów popołudniowych, ale to zawsze podaję do wiadomości. Poszłabym i do biblioteki przed sportem, ale aktualnie mamy w Bawarii ferie zielonoświątkowe, całe 2 tygodnie, i biblioteka zamknięta. 




20 komentarzy:

  1. Na emeryturze możesz wspomnienia z pracy spisać, ja np. lubię czytać doniesienia z pracy służby zdrowia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To byłaby książka pod tytułem: "Nigdy nie byłam w raju" 😆

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Chyba jeszcze gorzej 🙃

      Usuń
    2. Dzisiaj dalej boli. Jego. Mnie nic, szukam dziury w całym, znaczy miejsce wkłucia, nie znajduję 🤷🏻‍♀️

      Usuń
    3. Männer 🙄😆😂

      Usuń
  3. Faktycznie z cyklu " Na dyzurze'. Ja też lubię czytać, jak to wygląda za naszą granicą. Usciski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmaicie jest, Lucia. Ja nie znam inaczej, w Polsce miałam jedynie praktyki w szpitalu, to było 40 lat temu..

      Usuń
  4. Ferie zielonoświątkowe? A cóż to za wynalazek i dlaczego nie ma go w Polsce?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Bawarii faktycznie 2 tygodnie, w Dolnej Saksonii nie było, tyle co poniedziałek wszędzie święto. Ogólnie w Bawarii jest więcej świąt niż w Dolnej Saksonii. Ale czas szkolny netto wszędzie ten sam.

      Usuń
  5. Fajnie miałaś w pracy, a cóż to Mirosława w palec zrobiła? Zdrówka jej życzę.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mirosława ma coś tam wbitego, całkiem maleńkiego, cierń, kamyczek, Tobi coś maciupkiego widziałam. W poniedziałek utykala i opuszek po wylizyeaniu był spuchnięty, wczoraj było ok u wita, ale coś lekko inaczej wymacał.

      Usuń
  6. Lucy- myślę, że nawet niebywały optymista nie mógłby pracy pielęgniarek zaliczyć do przebywania w raju. Pacjent chory to przeważnie pacjent skupiony głównie na swych chorobach i wszelakich niedogodnościach tego stanu i tym samym niedostrzegający trudu osób które się nim zajmują. Serdeczności Ci ślę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest czyściec, według mnie.
      Jest rozmaicie, I z pacjentami, I ich krewnymi, których przerastają niektóre sytuację, tylko, że my nie jesteśmy workiem do boksowania...

      Usuń
  7. Zaszczepiłam się na półpasiec i cztery dni nie mogłam łapą ruszać, więc Tobiemu wysyłam wyrazy zrozumienia :) Czy z łapką Mirki już dobrze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobi przeżyje, taka moja prognoza 🙃 Mirka dzisiaj jak i wczoraj biega normalnie.

      Usuń
  8. Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Tobi też dojdzie do siebie po szczepieniu.👍🏻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie ma spuchnięte, smaruje maścią z heparyną.

      Usuń